Fintech

Michał Pietrzak

Practicing Solution/Delivery Architect

Koszykarski parkiet zamienił na regulowane biurko, duży monitor i wygodne krzesło. Choć już nie trenuje wyczynowo, to sportowy upór, wytrwałość w dążeniu do celu i ogromna chęć rozwoju dalej go napędzają. Tyle, że w programowaniu. Poznajcie historię Michała, Solution/Delivery Architecta w Capgemini.

Byłeś zapalonym koszykarzem, a zostałeś wziętym programistą. Ciekawi mnie ta przemiana…

Rzeczywiście grałem w koszykówkę profesjonalnie. Byłem zawodnikiem znanego w kraju klubu i reprezentowałem Polskę na Mistrzostwach Świata U19. Odejście od sportu, to była jednak świadoma decyzja. Zawiesiłem buty na przysłowiowy kołek, bo przyszedł czas na inną karierę.

Programowanie oczywiście nie było przypadkowym wyborem. Nie można tak po prostu przestać być sportowcem i zostać programistą. Ja programowaniem interesowałem się, odkąd pamiętam. Gdy rozstawałem się z koszykówką, miałem już spore doświadczenie wyniesione z projektów realizowanych w trakcie studiów. Szukałem stabilnej pracy, firmy skupionej na ludziach i ich rozwoju. 

Od czego zaczynałeś?

Od juniorskiej roli testera automatycznego. Gdy dołączałem Capgemini kojarzone było głównie z rynkiem niemieckojęzycznym, ale akurat rozwijał się dział realizujący projekty z sektora finansowego, dla klientów anglojęzycznych. Przyciągnęła mnie tu skala i złożoność tych projektów oraz obietnica ciągłego rozwoju.

A co robisz teraz?

Mam dwie role. Jako System Architect odpowiadam za kształt architektury oraz strategiczny kierunek rozwoju projektu. Równocześnie działam jako Chapter Lead dla dużej grupy specjalistów po stronie klienta – w tej roli jestem liderem kompetencji, wspieram rozwój tej grupy osób, dbam o spójność standardów i promuję najlepsze praktyki w organizacji. 

Jak duży to przeskok? Ale opisz go w kategoriach koszykówki. 

Ok, spróbuję. Zaczynałem od gry w drużynie juniorskiej, a teraz prowadzę zespół na poziomie EuroLeague.

Jak wyglądała ta droga z technologicznego punktu widzenia?

Choć formalnie byłem testerem automatycznym, miałem już mocny background w JavaScript i doświadczenie deweloperskie. Firma dała mi szansę, kierując do projektów, gdzie od razu byłem przygotowywany do roli liderskiej. To był niezły przykład mentoringu i shadowingu w praktyce. Przeszedłem ścieżkę od Juniora, przez Fullstack Developera, po Architekta. Kluczowe było to, że nie bałem się podejmować wyzwań i nie traciłem piłki z oczu. Czyli tego co jest istotą tej pracy – dobrego kodu.

Co konkretnie robisz teraz? Jak wygląda twój obecny projekt?

Przejąłem projekt strategiczny dla międzynarodowego banku. To aplikacja służąca do obliczania zabezpieczeń finansowych i kalkulująca ryzyko dla dużych klientów z problemami wypłacalności. Naszym głównym celem była natychmiastowa migracja ze starych, nieutrzymywanych technologii do nowoczesnego stacku. Od takich legacy technologii jak AngularJS i Java 8 przeszliśmy do Vue 3 oraz Javy 21; chmurę mamy całą postawioną w Microsoft Azure z wykorzystaniem podejścia Infrastructure as Code w Bicepie. 

Moją rolą jest optymalizacja architektoniczna, kosztowa i wydajnościowa, co oznacza identyfikację ewentualnych odchyleń od normy w architekturze i bezpieczeństwie (architectural i security deviations) i naprawienie ich. 

Cały ten proces, a zwłaszcza jego sukces, doprowadził do tego, że klient sam nominował mnie do dwóch ról – System Architecta i Chapter Leada. Myślę, że trudno o lepsze potwierdzenie, że mamy realny wpływ na biznes naszych klientów.

Pracujesz z instytucją finansową. Co jest większym wyzwaniem – technologia czy regulacje branżowe? 

Technologicznie, na pewno jest to topowy i bardzo rozwojowy projekt, ale jednak to regulacje determinują rozwiązania. Nie odwrotnie.

Instytucje finansowe muszą spełniać bardzo restrykcyjne regulacje Europejskiego Banku Centralnego i Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego. To zaś determinuje wybór technologii. Musimy więc tworzyć rozwiązania skrojone na regulacyjną miarę, dodatkowo spełniające szereg wymagań klienta z obszarów m.in. bezpieczeństwa i skalowalności. 

Jakie umiejętności są najważniejsze, żeby poradzić sobie w tak złożonych projektach?

Pomijam moje zamiłowanie do JavaScriptu, niezbędnego dla `frontendu`, na czele listy jest logiczne i analityczne myślenie. Potem postawiłbym na komunikację i umiejętności miękkie. Wykonujemy pracę konsultacyjną, musimy więc umieć doradzić, ocenić ryzyko i być partnerem w dyskusji.

Dalej wymieniłbym: gotowość do podejmowania ryzyka, chęć bycia liderem i głód bycia na bieżąco z technologią. 

Jak firma wspiera pracowników, żeby rozwijać te umiejętności, o których wspomniałeś?

Choćby oferując szereg unikalnych szkoleń z najnowszych technologii. W projekcie bankowym AI nie jest jeszcze obszernie wykorzystywane, ale firma umożliwia udział w konferencjach czy specjalistycznych szkoleniach ze wszystkich możliwych obszarów, kładąc nacisk na rozwój kompetencji w obszarach AI, GenAI, czy Agentic AI. Wszystko po to, abyśmy byli gotowi wdrażać te rozwiązania jak tylko przyjdzie na to czas.

Capgemini ma też wewnętrzne certyfikacje, w tym dla ścieżki Architekta na kilku poziomach. One są niedostępne z zewnątrz i skłaniają nas – osoby zatrudnione w Capgemini – do ciągłej nauki. 

Kluczowe jest też to, że mamy dostęp do projektów oferujących najnowsze rynkowe rozwiązania. Dzięki czemu, nasze codzienne wyzwania są bardzo rozwojowe.  

Nie samą pracą Chapter Lead żyje. Jak udaje Ci się łączyć projekty z życiem poza nimi?

Stawiamy na elastyczność godzin pracy, by móc zrealizować i ambitne cele projektowe, i zadbać o regenerację, kultywować pasje. 

Ja mam bardzo bogate życie poza projektami. Ciągle `pogrywam` w kosza, zdarza się, że z moim pieskiem uprawiam trekking w Karkonoszach, mam ogródek działkowy, który czasem służy jako miejsce integracji z zespołem. Zaufanie firmy, elastyczność i możliwość realizacji pasji sprawiają, że nie ma mowy o wypaleniu.

Czemu miałby do Capgemini dołączyć, ktoś z seniorskim doświadczeniem?  

Ponieważ firma daje możliwość wejścia w projekty strategiczne, wpływające na życie milionów ludzi i realnie zmieniające biznes klientów.

Oferujemy też szansę na karierę T-shaped, czyli zdobycie szerokiej wiedzy w wielu technologiach i wąskiej, głębokiej w kluczowych obszarach.

Dla obu tych poziomów ważne są stabilność, zdrowe środowisko i dostęp do najnowszych technologii oraz ścieżek rozwoju. Te ostatnie zarządzający potrafią naprawdę dobrze dopasować do, często różnych, potrzeb zatrudnionych.

Kończąc, powiem, że ja lubię wyzwania, a w tej firmie mi ich nie brakuje.

Zmieniaj z nami przyszłość bankowości.

Dołącz do zespołu Financial Services jako Full-stack Developer_ka!

He swapped the basketball pitch for an adjustable desk, a massive monitor, and an ergonomic chair. Though he no longer trains competitively, that sporting grit, endurance, and hunger for growth still drive him. Only now is it in code. Meet Michał, a Solution/Delivery Architect at Capgemini.

You were a keen basketball player, and now you’re a keen programmer. I’m curious about this transformation…

I did indeed play professionally. I was a player for a well-known club in the country and represented Poland at the U19 World Championships. 

Leaving sport, however, was a conscious decision. I hung my shoes on the proverbial peg because it was time for a different career. Programming wasn’t a random choice, of course. You can’t just stop being an athlete and become a programmer. I’ve been interested in it since I can remember. When I parted ways with basketball, I already had considerable experience from projects done during my studies. I was looking for stable work and a company focused on people and their development.

Tell me about your beginnings at Capegemini.

I started as a Junior Automated Tester. Back then, Capgemini was mainly associated with the German-speaking market, but a division handling financial-sector projects for English-speaking clients was just being established. I was drawn in by the scale and complexity of these projects and the promise of continuous growth.

And what do you do now? 

I wear two hats. As a System Architect, I’m responsible for the architecture’s shape and the project’s strategic direction. Simultaneously, I act as a Chapter Lead for a large group of specialists on the client side – in this role, I’m a competence leader, supporting the development of members, ensuring consistency of standards, and promoting best practices.

That’s a giant leap. Describe it in basketball terms.

Okay, I’ll give it a shot. I started playing in the junior squad, and now I’m managing a team at the EuroLeague level.

How did this journey look from a technological point of view?

Although formally I was an “automated tester,” I already had a strong background in JavaScript and developer experience. The firm gave me a chance, steering me toward projects where I was immediately groomed for a leadership role. It was a solid example of mentoring and shadowing in practice. I walked the path from Junior to Fullstack Developer to Architect. The key was that I wasn’t afraid to take on challenges and kept my eye on the ball – providing the best possible code, that is.

What specifically are you working on now? What does your current project look like?

I took over a strategic project for an international bank. It’s an application used to calculate financial securities and assess risk for large clients with solvency issues. Our main goal was an immediate migration from old, unmaintained technologies to a modern stack. We moved from legacy tech such as AngularJS and Java 8 to Vue 3 and Java 21. We have the entire cloud set up in Microsoft Azure using the Infrastructure as Code approach in Bicep.

My role involves architectural, cost, and performance optimization, which means identifying any architectural and security deviations and fixing them. This whole process, and especially its success, led the client to nominate me for two roles – System Architect and Chapter Lead. I think it’s hard to find better confirmation that we have a real impact on our clients’ businesses.

You work with a financial institution. What’s the bigger challenge – technology or industry regulations? 

Technologically, it is undoubtedly a top-tier and highly developmental project, but it is the regulations that determine the solutions. Not the other way around. 

Financial institutions must comply with very restrictive regulations issued by the European Central Bank and the European Banking Authority. This dictates the choice of technology. So, we have to create solutions tailored to regulatory requirements while also meeting a range of client requirements for security and scalability.

What skills are most essential to cope with such complex projects?

Ignoring my love for JavaScript, which is essential for the front-end, at the top of the list is logical and analytical thinking. Then I’d bet on communication and soft skills. We do consulting work, so we must be able to advise, assess risk, and serve as a partner in discussions. Further down, I’d list: readiness to take risks, a desire to lead, and a hunger to stay up to date with technology.

How does the firm support employees in developing these skills?

For instance, by offering a range of unique training courses in the latest technologies.

In the banking project, AI isn’t extensively used yet. Still, the firm enables participation in conferences and specialized training across all areas, emphasizing competence development in AI, GenAI, or Agentic AI. All so that we are ready to implement these solutions when the time comes. 

Capgemini also has internal certifications, including several levels for the Architect path. These are unavailable externally and push Capgemini employees toward constant learning.

Not by work alone does a Chapter Lead live. How do you manage to combine projects with life outside them?

We bet on flexible working hours to achieve ambitious project goals while also ensuring regeneration and time for passions. I have a very rich life outside of projects. I still “shoot hoops”, I go trekking in the Karkonosze mountains with my dog, and I have a garden lot, which sometimes serves as an integration spot for the team. The firm’s trust, flexibility, and the ability to pursue passions mean burnout is out of the question.

Why should someone with senior experience join Capgemini?

Because the firm gives you the chance to enter strategic projects that impact the lives of millions and genuinely change clients’ businesses. 

We also offer the chance for a T-shaped career – gaining broad knowledge across many technologies and deep, narrow expertise in key areas. For both levels, stability, a healthy environment, and access to the latest technologies and development paths are crucial. Managers really know how to tailor those paths to the often varying needs of employees. 

To finish, I’ll say that I like challenges, and in this firm, I’m certainly not short of them.

Together, we’re redefining banking.

Join Financial Services team as a Full-stack Developer!