Fintech

Dmytro Zaichenko

Software Engineer

Wyobraźcie sobie nauczyciela WF-u i trenera pływania, którego pandemia niemal pozbawiła pracy. A on, zamiast się załamać, część oszczędności przeznaczonych na mieszkanie wydał na kurs programowania… i dziś jest Fullstack Developerem. Nie, to nie jest historia bohatera nowego serialu na Netflixie, to opowieść o Dimie Zaichenko z Capgemini.

Jesteś z wykształcenia programistą? 

Nie, daleko mi do tego. Jestem trenerem pływania, skończyłem AWF, ale komputery zawsze mnie ciekawiły – to jak są zrobione, jak działają. Lubię wiedzieć, jak w ogóle funkcjonuje otaczający mnie świat, bo z natury mam w sobie dużą ciekawość. 

Gdy więc pandemia niemal z dnia na dzień pozbawiła mnie pracy, postanowiłem, że zamiast załamywać ręce, wykorzystam ten czas na naukę

Na pewno nie było łatwo. Skąd znalazłeś w sobie siłę?

Dało mi ją głębokie poczucie, że potrzebuję zmiany. Praca z ludźmi była dla mnie już bardzo obciążająca. Myślę, że jako trener pływania, czy instruktor aqua-aerobiku po prostu się wypaliłem. Z jednej strony więc czas na pewno był bardzo trudny, ale z drugiej czułem, że coś musi się zmienić. 

W perspektywie chciałem mieć bardziej stabilną, pracę w przyszłościowej branży.  

No i jak to się stało, że jesteś w Capgemini? 

W lockdownie zacząłem się uczyć programowania na własną rękę. Oglądałem filmiki na YouTubie, a potem – jakby moja sytuacja nie była wystarczająco szalona – wydałem część oszczędności przeznaczonych na wkład własny, na roczny kurs programowania. 

Nauczyłem się na tyle by zacząć szukać pracy jako programista. Capgemini wybrałem, bo na rozmowach było po prostu normalnie. Bez presji, dostałem feedback i zespół rekrutujący zauważył we mnie potencjał. 

Jakie było Twoje pierwsze stanowisko, a czym zajmujesz się teraz?

Zaczynałem jako Junior Frontend Developer. Szybko rozwinąłem się jednak do Fullstacka. 

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Skąd czerpałeś wiedzę?

Bez cienia przesady powiem, że całą wiedzę backendową zdobyłem w firmie. Z jednej strony jak czegoś nie wiedziałem to pytałem innych, a z drugiej – regularnie korzystałem z dofinansowań na szkolenia, tak np. nauczyłem się technologii NodeJS. 

Aktualnie pracuję dla zagranicznego banku i tworzę aplikację webową do zamawiania kluczy autoryzacyjnych YubiKey. Jako pływak powiem, że w ciągu kilku lat naprawdę daleko odpłynąłem od tego, co robiłem jeszcze przed pandemią! 

A co jest najciekawszym wyzwaniem technologicznym w Twojej roli?

Dla mnie to praca w zupełnie nowym stacku – musiałem szybko przestawić się z Reacta na Vue.js. W Capgemini, na szczęście, nie jesteś z takimi wyzwaniami sam. Wraz z menedżerem określiliśmy jakich szkoleń potrzebuję i na nich zdobyłem teorię, a w projektach praktykę. W ogóle uważam, że zaletą tej pracy jest właśnie to, że pozwala łączyć najświeższą teorię z projektami klienckimi, w których można ją wykorzystać.  

Co powinien umieć kandydat, żeby pracować i odnieść sukces na takim stanowisku jak Twoje? 

Chyba najważniejszy jest dobry angielski i skillset komunikacyjny. Jeśli źle zrozumiemy klienta, to zmarnujemy czas jego, firmy i własny. Dlatego umiejętności komunikacyjne są krytyczne. Programowania i kwestii technicznych można się douczyć. 

Megaważna jest też umiejętność otwartego przyznania, że czegoś się nie wie. W Capgemini taka deklaracja jest dobrze widziana i raczej otwiera drzwi do nowych szkoleń niż je zamyka. Pracujemy w transparentnej, bardzo bezpiecznej atmosferze. Wszyscy tu naprawdę rozumieją, że lepiej określić, czego nam brakuje, niż udawać, że mamy kompetencje, których w rzeczywistości nie mamy.  

Co w swoim projekcie lubisz najbardziej? 

Że to duże wyzwanie, bo pracuję w nowym dla siebie stacku – pierwszy raz tworzę aplikację w Vue.js. Ale patrząc na moją historię chyba widać, że nie boję się wyzwań i firma też się ich nie boi. 

Cieszę się, że apka, którą robię, jest używana przez setki tysięcy osób. A dumny jestem zwłaszcza z tego, że pracuję nad accessibility. Dzięki mojemu kodowi, poprzez czytniki ekranu i nawigację klawiaturową, aplikacja jest dostępna dla osób niewidomych.

A co robisz, gdy nie programujesz?

Spędzam czas z żoną, regularnie zaglądam na siłownię i wróciłem też do nauki pływania – znowu trenuję ludzi. Znalazłem w tym przyjemność i cieszę się, że firma mnie w tym wspiera. Dla mnie to kluczowe, bo przeszedłem wypalenie zawodowe i nie chcę tego powtórzyć. Mam prostą zasadę: “Broń Boże odpalać komputer firmowy po godzinach”. Dobrze działa! 

Jakbyś przekonał samego siebie sprzed kilku lat, by dołączyć do Capgemini?

Powiedziałbym sobie, że warto tu być ze względu na stabilność i wsparcie. To firma, w której nikt nie będzie nad tobą stał i zmuszał do pracy w określonym stylu. W tym miejscu ludziom wskazuje się kierunek, rozwija się ich dając autonomię i wsparcie, w odpowiednich proporcjach.

Ty też chcesz zmienić swoją przyszłość?

Dołącz do Capgemini jako Fullstack Developer

Imagine a PE teacher and swimming coach whose livelihood was nearly wiped out by the pandemic. Instead of crumbling, he used part of the savings meant for a house deposit to pay for a coding course. And today, he is a Fullstack Developer. No, this isn’t the plot of a new Netflix series, it’s the story of Dima Zaichenko.

Are you a programmer by education? 

No, far from it. I’m a swimming coach, a graduate of the University of Physical Education, but computers always intrigued me – how they are built, how they work. I like to understand how the world around me functions because, by nature, I am very curious. So, when the pandemic stripped me of my job almost overnight, I decided that instead of wringing my hands, I would use that time to learn.

It certainly couldn’t have been easy. Where did you find the strength? 

It came from a deep sense that I needed a change. Working with people was already becoming very draining for me. As a swimming coach or aqua-aerobic instructor, I was burned out. So, on the one hand, the time was tough, but on the other hand, I felt something had to change. In the long run, I wanted a more stable job in a future-proof industry.

So, how did you end up at Capgemini?

During the lockdown, I started learning to code on my own. I watched YouTube videos, and then – as if my situation wasn’t crazy enough – I spent part of the savings meant for a house deposit on a year-long programming course. I learned enough to start looking for a job as a programmer. I chose Capgemini because the interviews were straightforward, casual, and without pressure. I got honest feedback, and the recruiting team saw potential in me.

What was your first role, and what are you doing now?

I started as a Junior Frontend Developer. However, I quickly developed into a Fullstack role.

Easy to say, harder to do. Where did you get the knowledge?

Without exaggeration, I acquired all my backend knowledge here, at the firm. On one hand, if I didn’t know something, I asked others. On the other, I regularly used funding for training – that’s how, for example, I learned NodeJS. 

Currently, I work for a foreign bank, creating a web app for ordering YubiKey authentication keys. What can I say, I’ve drifted a long way from what I was doing before the pandemic!

And what is the most interesting technical challenge in your role?

For me, it’s working in a completely new stack – I had to quickly switch gears from React to Vue.js. Luckily, at Capgemini, you aren’t alone with such challenges. Together with my manager, we defined what training I needed. I gained the theory there, and the practice came with the projects. Actually, I believe the advantage of this job is exactly that: it allows you to combine the most up-to-date knowledge with client projects where you can actually use it.

What skills does a candidate need to succeed in a position like yours?

Good English and communication skills are the most important. If we misunderstand the client, we waste their time, the firm’s time, and on top – our own. That’s why communication skills are critical. Programming and technical issues can always be learned or polished. 

The ability to openly admit you don’t know something is also mega-important. At Capgemini, such a declaration is well-regarded and opens doors to new training rather than closing them. We work in a transparent, very safe atmosphere. Everyone here truly understands that it’s better to define what we lack than to pretend we have competencies we don’t actually possess.

What do you like most about your project?

The challenge! I’m working with a stack that’s new to me – building an app in Vue.js for the first time. But looking at my history, you can see I’m not afraid of challenges, and neither is the firm. I’m happy that the app I’m making is used by hundreds of thousands of people. And I’m especially proud that I’m working on accessibility. Thanks to my code, the application is accessible to blind users via screen readers and keyboard navigation.

What do you do when you aren’t coding?

I spend time with my wife, hit the gym regularly, and I’ve returned to the swimming pool – I’m coaching people again. I found the pleasure in it again, and I’m glad the firm supports me in this. For me, this is key because I experienced burnout and don’t want to repeat it. I have a simple rule that helps – I never touch the work computer after hours.

How would you convince yourself from a few years ago to join Capgemini?

I would tell myself it’s worth being here for the stability and support. It’s a firm where no one is forcing you to work in a specific style. In this place, people are shown the direction and developed by giving them autonomy and support. All in proper proportions.

Want to change your future?

Join Capgemini as a Full-Stack Developer.