Rozmowa z Pauliną Pawlik

Moje pierwsze skojarzenia z Capgemini to…

Paulina Pawlik
Paulina Pawlik – Finance&Accounting Process Specialist

Zaskoczę Was, ale zanim dołączyłam do Capgemini, niewiele o tej firmie wiedziałam. Ogromna korporacja, międzynarodowa firma. Tak naprawdę nigdy nie miałam zamiaru pracować w korporacji. Kierowały mną obawy przed tym, że mogłabym sobie nie poradzić. Środowisko korporacyjne kojarzyłam wyłącznie z elitą ponadprzeciętnie uzdolnionych ludzi i wyścigiem szczurów. Ja miałabym się tam odnaleźć? Przyznam, że hamował mnie brak wiary w siebie i stereotypowe myślenie. Firmę poleciła mi dobra znajoma, której córka była ze współpracy bardzo zadowolona. Szukałam czegoś na stałe zaraz po studiach. Nie żałuję wyboru. People matter, results count.


Jak opisałabyś swoją rolę 5-latkowi?

Pracuję z fakturami. Dokładniej sprawdzam, czy są płacone na czas. Odpowiadam na maile, telefony firm, które sprzedają usługi i różne przedmioty naszemu klientowi ze Szwecji, Niemiec i Austrii. Oprócz tego, uczę języka szwedzkiego, szkolę nowych pracowników i pomagam w innych ważnych zadaniach.

Co było Twoim największym osiągnięciem zawodowym podczas pracy w Capgemini?

Wbrew pozorom to trudne pytanie. Jest kilka rzeczy, z których jestem dumna, ale i pamiętam sytuacje, które były dla mnie porażką. Niemniej jednak, za największe osiągnięcie uważam po prostu zaufanie jakim obdarzają mnie moi przełożeni, wyznaczając mi różne mniej lub bardziej challangingowe zadania oraz pozwalając mi się rozwijać w bardzo wielu dziedzinach. Zaufania przecież nie dostaje się z przydziału, na zaufanie trzeba pracować. Uważam, że to jest mój główny sukces 😊


Czego nietypowego nauczyła Cię praca na stanowisku Finance&Accounting Process Specialist?

Nie wiem, czy jest to nietypowe, ale nauczyłam się bardziej strategicznego myślenia i samodzielności w podejmowaniu decyzji. Stałam się również bardziej profesjonalna w kontaktach z partnerami biznesowymi. Ponadto odkryłam, że mogę być osobą multitaskingową. A może to zawsze we mnie drzemało, tylko o tym nie wiedziałam? Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wciąż chętnie podejmuję się nowych wyzwań, przez co uczę się niesamowicie ciekawych rzeczy. Ostatnio nawet dołączyłam do Akademii Trenera (co było moim marzeniem) czy też wzięłam udział w sesji zdjęciowej do nowej kampanii rekrutacyjnej Capgemini. Tego ostatniego nigdy bym się nie spodziewała!


Twoje najlepsze wspomnienie z Capgemini to…?

Jest takich wiele, ale pierwsze wspomnienie, jakie przyszło mi do głowy to prezent, który otrzymałam od mojej młodszej capciowej siostry. Byłam jej buddim od pierwszych dni jej pracy w naszym zespole. Wyszkoliłam ją z procesu i wspierałam do końca. Bardzo się ze sobą zżyłyśmy i kiedy z powodu przeprowadzki musiała odejść z naszej firmy, podarowała mi duży kosz ze słodyczami w ramach podziękowań. Był to bardzo wzruszający moment. Wtedy zrozumiałam, że naprawdę coś wnoszę w życie innych i że jestem w odpowiednim miejscu.


Gdzie najczęściej można spotykać Cię po pracy?

W różnych miejscach. Nad jeziorem z kubkiem kawy, w towarzystwie mojego ukochanego męża, na spacerze z psem czy w naszej społeczności ewangelikalnej.


Co w wolnym czasie sprawia Ci największą przyjemność?

Śpiew. Kocham śpiewać. Śpiewam amatorsko, ale z pasją. Parę razy, jeszcze w czasach szkolnych, zdarzyło mi się wystąpić, np. w jakimś koncercie talentów czy konkursie. Pierwszą nagrodę dostałam w wieku 4 lat w wakacyjnym konkursie piosenki dziecięcej, a kolejną w wieku 7 lat w szkolnym konkursie piosenki angielskiej. Potem było jeszcze parę wystąpień. Nigdy jednak nie zrobiłam muzycznej kariery. Nie mam nawet muzycznego wykształcenia. Jestem filologiem. Na gitarze też nauczyłam się grać sama. Niestety znam tylko podstawy, które i tak musiałabym sobie przypomnieć. Teraz jestem częścią grupy Gospel Band – Dotyk Nieba i jestem z tego dumna. Wspólnie śpiewamy o rzeczach (mówiąc metaforycznie) ‘’nie z tej Ziemii’’. Jeśli już to będzie możliwe, to wszystkich zapraszamy na nasze koncerty!

Podaj 5 rzeczowników, które opiszą Ciebie.

#pozytywnydziwak #językiobce #śpiew #miłośniczkakotówipsów #marzycielka


Jaka jest Twoja ulubiona książka i dlaczego? Jaką książkę ostatnio przeczytałaś? Co możesz polecić?

Jest taka jedna. Dla mnie absolutnie niezwyką. Nie przestaję jej czytać. To Biblia. Według mnie  – źródło życia. Wciąż i wciąż odkrywam ją na nowo i poznaję prawdę. Biblia uczy mnie między innymi tego, jak być dobrym szafarzem i jak dobrze wykorzystywać talenty dane nam przez Chrystusa. Mam pełne przekonanie, że praca w Capgemini jest właśnie jednym z tych błogosławieństw, które otrzymałam. Uważam tak, ponieważ daje mi ona niesamowitą radość. Oprócz tego bardzo lubię książki podróżnicze i biografie różnych znanych osób.