Rola managera w motywowaniu zespołu w czasach pandemii COVID-19

Publish date:

Jakimi cechami, w dzisiejszych czasach, powinny wykazywać się osoby zarządzające zespołami?

Rozmowa z Moniką Poznańską – O2C Operations Lead/Improvement Lead w Capgemini, na temat zarządzania zespołem w dobie pandemii COVID-19.

Można powiedzieć, że czas pandemii COVID-19 jest dla managerów swojego rodzaju szansą do wykazania się, jeśli chodzi o umiejętności zarządzania zespołami. To idealny moment na to, by wykorzystać swoje kompetencje i pokazać się od strony lidera skłonnego do wspierania swoich pracowników w wyjątkowych okolicznościach. Zatem jakimi cechami powinien wykazać się dziś dobry manager? Jaka jest jego rola w tych niełatwych czasach? Na ten temat porozmawialiśmy z Moniką Poznańską, na co dzień pracującą na stanowisku O2C Operations Lead/Improvement Lead w Capgemini.

Redakcja: Co było dla Ciebie najtrudniejsze jako dla osoby zarządzającej zespołem rok temu, kiedy wybuchła pandemia, a jak radzisz sobie teraz?

Monika Poznańska: Uważam, że w takich sytuacjach na początku najważniejsze było opanowanie chaosu i zdezorientowania w zespole, a tym samym spowodowanie, by procesy finansowe były dostarczane bez żadnych opóźnień. Zwłaszcza w początkowym stadium bardzo pomogło opracowanie planu kryzysowego. Był on niezbędny po to, by o niczym nie zapomnieć. Kolejną rzeczą było podtrzymywanie ciągłego kontaktu z członkami zespołu, których nie spotykało się już na co dzień w biurze. Pandemia jest kryzysem sytuacyjnym, więc każdy z nas mógł zareagować w inny sposób na tę nową rzeczywistość, empatia i pełne wsparcie ze strony menagera jest cechą pożądaną w takim momencie. Teraz kiedy już większość z nas oswoiła się z realiami pracy z domu i kiedy wypracowaliśmy sobie plan postępowania w krytycznych sytuacjach, na pewno jest nam dużo łatwiej. Oczywiście, niezależnie od tego czy pracujemy z domu czy z biura, wspomniana przeze mnie gotowość do wsparcia swojego zespołu, płynąca ze strony menagera jest według mnie cechą wybitnie pożądaną. Poczucie bezpieczeństwa sprawia, że pracuje się nam zdecydowanie bardziej efektywnie.

W jaki sposób budować więc pozytywne relacje i pobudzać do działania swoich pracowników bez możliwości spotkania się „na żywo”, mimo dołującej atmosfery?

Kluczową rolę odgrywa wtedy rozmowa – o tym jak pracownicy się czują, czy potrzebują wsparcia i jak można im pomóc. Z perspektywy czasu uważam, że największą motywacją dla innych w trudnym czasie była troska i wsparcie, zapewnienie im poczucia, że nie są sami i w sytuacji kryzysowej mają na kogo liczyć. Czasem chwila rozmowy, nawet za pomocą aplikacji internetowej, pozwala rozładować kumulujące się napięcie, dlatego też moja rada jest taka, abyśmy nie byli skupieni tylko na samych sobie i na własnych problemach, starajmy się patrzeć sercem na innych zarówno w pracy, jak i w najbliższym otoczeniu. Poczucie bliskości drugiej osoby ratuje niejedno ludzkie życie, zwłaszcza kiedy świat staje na głowie.

Czy osiąganie celów biznesowych w dobie pracy zdalnej uważasz za trudniejsze? Czy zgadzasz się ze sformułowaniem „kontroluj cele, nie ludzi”?

Uważam, że jeśli się pozostaje w stałym kontakcie z zespołem, rozwiązuje się wspólnie problemy na bieżąco, ponadto mamy przecież do dyspozycji raporting – nie uważam, że powinien się pojawić brak zaufania. Jeśli traktujemy ludzi z pełną odpowiedzialnością i rozmawiamy o tym czego też od nich oczekujemy – jest to swego rodzaju „kontrakt”, z którego obydwie strony powinny się wywiązywać. To też daje ludziom poczucie pewnej niezależności, ale także pełnej odpowiedzialności za to jak pracują. Natomiast jeżeli zauważam jakieś gorsze wyniki w zespole – to szukamy przyczyn co się dzieje, i co możemy zrobić, aby było lepiej. Jako interwent kryzysowy jestem osobą bardzo reaktywną – szybkie reagowanie pomaga również w pracy biznesowej, aby zapobiec rozwojowi kolejnych problemów, które niezauważone w odpowiednim momencie mogą narosnąć i mieć poważny wpływ na wyniki finansowe.

Jak konkretnie jako zespół radziliście sobie i radzicie z brakiem spotkań w biurze?

W naszym zespole organizujemy spotkania online przy włączonych kamerach, po to by spotykać się chociaż w taki sposób. Mam na myśli wspólne „wirtualne kawy”, a nawet „wirtualne lunche”. Z racji tego, że poza firmą pełnię też funkcję interwenta kryzysowego, zorganizowałam dla poprzedniego zespołu sesję szkoleniową o tym, jak sobie radzić z sytuacjami kryzysowymi w życiu, oraz jak zadbać o swoją higienę psychiczną. Poruszyłam również inny ważny temat, niezwykle istotny w dobie pandemii – dotyczący profilaktyki i rozpoznawania początków depresji u innych osób, a także uwrażliwienia na innych ludzi, by nie pozostawać obojętnym i wykazywać zawsze postawę „otwartego serca” na drugiego człowieka. Motywowaliśmy się też poprzez wirtualne spotkania przy innych okazjach, częściowo ich tematyka nie była poświęcona pracy jako takiej. Po prostu wymienialiśmy się ciekawymi doświadczeniami, opowiadaliśmy o różnych śmiesznych sytuacjach, które nas spotkały, o podróżach. Podczas tego typu spotkań niejednokrotnie mieliśmy okazję poznać naszych domowników, mam tu na myśli również zwierzaki. Z pewnością w biurze nie mielibyśmy do tego okazji, co na pewno można uznać za jeden z plusów tego typu inicjatyw.

Ponadto, co też uważam za ważne, zwłaszcza z pozycji managera: pracownicy zawsze mogli liczyć na moje wsparcie, jeśli chodzi o problemy przy wykonywaniu codziennych obowiązków zawodowych, były organizowanie codzienne catch-upy, aby przegadać bieżące sprawy, a wtedy można było przy okazji podzielić się własnym doświadczeniem w danym temacie oraz zrobić tzw. brainstorming, z czego potem oczywiście wyskakiwały „jak grzyby po deszczu” fajne pomysły.

Czy według Ciebie, patrząc z perspektywy ponad roku od wybuchu pandemii dla pracowników możliwość pracy z domu stała się ona benefitem? Czy może zauważasz, że ludzie nadal zdecydowanie woleliby pracować z biura?

Myślę, że jak w każdej sytuacji, tak i w tej, są plusy i minusy – napewno benefitem jest oszczędność czasu na dojazdy do biura, zwłaszcza jeśli chodzi o osoby, które mieszkały daleko. Zdania są bardzo podzielone, mam zarówno osoby, które potrzebują integracji w biurze i wyjścia z domu, a także takie, którym nie przeszkadza praca z domu i świetnie się w nim zorganizowały. Sama jestem przykładem tego, że urządziłam sobie biuro w domu, a moje zwierzaki są szczęśliwe, że mają mnie na codzień w zwiększonym wymiarze czasu.

 

Powiązane posty

HR Blog

Kilka pokoleń w jednej firmie i zarządzanie różnorodnością

Date icon 2021-06-16

Jakie są mocne i słabe strony różnych pokoleń pracowników na obecnym rynku pracy?

HR Blog

Poznaj kompetencje najbardziej doceniane przez pracodawców

Date icon 2021-03-05

Kompetencje – czym są i które z nich są najbardziej pożądane u pracowników